Jakoś tak za szybko mija ten czas..
Za chwilkę rozpocznie się Wielki Post, a ja dopiero zabrałam się za wspominanie Bożego Narodzenia..
Jakoś tak za szybko mija ten czas...przecież dopiero co Krysia wieszała Gwiazdę na tegorocznej choince, a już dawno i Gwiazda i choinka (oczywiście nie Krysia hihi) zakopana wśród kartonów, głęboko w piwnicy oczekując kolejnych swoich pięciu minut w grudniu.
Nie bez powodu zostawiam tutaj to zdjęcie. Wstawiam je "ku pamięci", bo każdego roku mamy dylemat, kto powinien w kolejności zakładać Gwiazdę. Staram się tutaj zapisywać takie dane i jest to wielkim wybawieniem, kiedy dzieci rozpoczynają wojnę w celu ustalenia pierwszeństwa. Także Kochana Rodzinko w 2026 zaszczytną funkcję "Gwiazdmistrza" pełnić powinien Staś :)
Moment przywieszenia Gwiazdy jest tym ostatnim i najważniejszym akcentem dekorowania domu i staramy się rodzinnie celebrować ten moment!
Wigilię Bożego Narodzenia spędziliśmy u moich rodziców, było pięknie! Niewiele zdjęć mam z tego wieczoru, reszta zapisana w sercu..
Reszta świątecznego czasu spędzona już w domu. Uwielbiam przyjmować gości i w tym roku było u nas gwarno i wesoło :)
W tym roku powstały szalone pierniczki :)
Ale najważniejszy i najbardziej wyczekiwany jest ten "Stasiowy", bo gdyby ktoś pytał nadal nie mija miłość Stasia do piernikowych ludzików i to taka miłość "całoroczna", nie tylko od święta.
W tym szalonym czasie nie zabrakło momentów na wspólny odpoczynek...filmy świąteczne to obowiązkowy punkt programu..
W tym roku, po kilku latach, w ramach kalendarza adwentowego wróciliśmy do opowieści, którą już kiedyś czytaliśmy, do "Śnieżnej siostry". Ku naszej radości akurat w tym roku opowieść ta została zekranizowana. Udało się obejrzeć...
Uwielbiam ten klimat...
...kolory, zapachy.....
Tego klasyka również nie mogło zabraknąć.
Miłe to, kiedy z kolejnymi dziećmi wraca się do takich "perełek" i za każdym razem odkrywa się je na nowo widząc jak kolejne dzieci czymś się zachwycają :)
Planszówki to idealne świąteczne prezenty, znajdujemy pod choinką co roku..
A same święta minęły nam właściwie przy kolędowaniu, w tym roku stworzyliśmy naprawdę rozbudowany zespół! Nie wszystkich bliskich zdjęcia tutaj wstawiam, ale proszę wierzyć, że Kelly Family to pestka przy takim składzie :) Cudowny czas!
Tuż po Świętach w naszym domu witaliśmy Nowy Rok. Myśleliśmy, że uda się w większym składzie, ale może za rok :)
Mimo wszystko było cudownie!
Szalone tańce, pyszne jedzenie i niekończące się salwy śmiechu :)
Kilka składników obowiązkowych..
Wspólne układy taneczne..
Wesoła, rodzinna gra planszowa. W tym roku padło na "Gorącego ziemniaka"...cóż to były za emocje!
Co rundę ktoś rzucał grę, by za chwilkę bawić się od nowa na całego :)
Takich silnych emocji, to dawno nie pamiętam :) Wspaniała zabawa :)
Jak co roku zabawa ze światełkami :)
Nigdy się chyba im nie znudzi..
I co roku podobna playlista, która tworzy klimat i niezmiennie rok w rok porywa do tańca młodszych i tych nieco starszych :)
Niech to będzie dobry rok dla nas wszystkich..