poniedziałek, 12 kwietnia 2021

Najważniejsze Święta..

 Nie wiem jak to się stało, ale nie dość, że Święta Wielkanocne tak szybko minęły, to minęła także oktawa. Niesamowite jak ten czas pędzi.. tym bardziej chciałabym tutaj zatrzymać wspomnienia, bo w tym świątecznym okresie wydarzyło się wiele dobrego. Było to dla nas bardzo owocny i piękny czas. Niestety z powodu chorób, które dopadły 3/4 dzieci zmuszeni byliśmy spędzić ten czas z dala od naszych najbliższych.

Świętowaliśmy już od Niedzieli Palmowej, jednak Triduum Paschalne było najgłębiej duchowo przeżywane. Korzystając z doświadczeń zeszłorocznych Świąt chcieliśmy bardzo postawić na budowanie tego naszego "domowego Kościoła". Chcieliśmy jak najwięcej przekazać dzieciom, a nie jest to łatwe, ponieważ sama tajemnica cierpienia i zmartwychwstania jest bardzo głęboka. Nasze dzieci są w różnym przedziale wiekowym, co a tym idzie nie jest łatwe przygotować wspólną dla nas wszystkich ciekawą i odpowiednią formę przekazu. Jednak mam wrażenie, że każdy z nas zaczerpnął dla siebie wiele dobrego i przeżywał to całym sercem.

Przygotowania rozpoczęły się dużo wcześniej..





Wielki Czwartek to dzień, w którym po eucharystii zasiadamy do wspólnej wieczerzy (nie wiem jak to się stało, że w tym roku nie mam żadych zdjęć!), a od rana piekliśmy chlebki na wzór tych spożywanych przez Jezusa i jego uczniów. 


Niezwykle ważnym i pięknym momentem także było umywanie nóg..



Wielki Piątek, dzień wyciszenia..głębszej modlitwy..














Wielka Sobota przeznaczona na wielkie przygotowania do świętowania i zakończona piękną liturgią Zmartwychwstania..wszyscy ubieramy się na biało






A Niedziela od samego rana odświętna, radosna, wyjątkowa..

















Nasze świętowanie, to bycie razem..
































Piękne przeżycie tego okresu ubogaca to co dookoła..
































Choć to kolędy są bardziej znane, to jednak Wielkanoc jest u nas bardzo muzyczna, rozśpiewana i taneczna. Bardzo żałuję, że piosenki mówiące o zmartwychwstaniu są tak mało znane.
W przyszłym roku muszę przygotować przed Świętami zbiór naszych ulubionych piosenek :)




Na koniec dodam tylko, że najweselszy okazał się poniedziałkowy poranek, kiedy to zgodnie z tradycją mieliśmy prawdziwy "lany poniedziałek". Zdjęcie mam zaledwie jedno i to kiepskiej jakości...musiałam się szybko ukrywać, bo skupiając się na zdjęciach byłam łatwym kąskiem dla reszty rodziny bardzo zaangażowanej w polewanie mnie wodą. 



To były piękne Święta, oby przyniosły piękne owoce, bo o to w tym wszystkim chodzi...

A kto wytrwały może zajrzeć jeszcze do naszych wielkanocnych wspomnień z poprzednich  lat... TUTAJ    i  TUTAJ