piątek, 7 stycznia 2011

Zapraszam do kuchni...

Witajcie kochani :)
Dzisiejszy post jest dla mnie niezwykle ważny, ponieważ dotyczy on największego mojego projektu, jaki kiedykolwiek zrealizowałam!!!!
Tym razem sprawa kompletnie spontaniczna i szalona...a mianowicie totalne przeobrażenie kuchni :)
Nie ja sama nad tym pracowałam, ale całą trójką staraliśmy się bardzo... Każdy z nas miał swój wielki wkład w obecny wygląd kuchni...nawet Mimi postarzała ze mną szafki...metoda suchego pędzla to dla niej najlepsza zabawa :)
A wszystko zaczęło się niewinnie..
od tego, ze dostaliśmy akwarium i wiadro białej farby :)
Poszliśmy z kochanym K. na kompromis i odstąpiłam mu jedną półkę na moim regale...bo dłuuugi czas nie mogliśmy dojść do porozumienia gdzie te biedne rybki mają zamieszkać...
Okazało się, że przy okazji przerabiania nieco moich półek warto przemalować ściany...a podczas malowania, kochany K.....dokłanie o godzinie 0.00 powiedział...
"a co powiesz na przemalowanie szafek..."
no chyba się domyślacie jak mogłam zareagować hihi :) Dwa razy nie trzeba było mnie namawiać :) To był największy komplement dla mnie.....
A efekt.....
Do niedawna bardzo wstydziłam się naszej kuchni...nawet sprzątać mi się już w niej nie chciało :( Dołował mnie kolor ścian i odpychały meble, które odziedziczyliśmy po dawnych właścicielach...
A teraz...
Najchętniej zaprosiłabym Was wszystkich na herbatkę..
Kocham ten nasz mały zakątek, w którym tak wiele czasu spędzamy..
My jesteśmy dumni z naszego dzieła..Wiem beznadziejna jestem, ale dla mnie to najpiękniejsza kuchnia hihi :) :) :)

























Takie puszki sobie wymodziłam.... Z tej okazji była nawet zupa krem z zielonego groszku :)







Ścianki w witrynkach wykleiłam moją ukochaną tkaniną, która łączy w całość całą kuchnię...






No i moja mini pracownia w końcu pięknie się prezentuje na tych szarościach..
A akwarium na regale uwielbiam :)





MiMi tez doskonale czuje się w "nowej kuchni"....zwłaszcza, kiedy zmieniamy ją w wodne laboratorium :)





A tak oto zupełnie niedawno wyglądała nasza kuchnia....
Pozwólcie, ze reszty nie pokazę, ten fragment chyba mówi sam za siebie...

A wiecie co jest najpiękniejsze...akwarium i wiadro farby dostaliśmy w prezencie,więc na całe przeobrazenie nie wydaliśmy nawet złotówki...
Tylko trochę wysiłku i niezłej zabawy :) :) :)
Pozdrawiam i zapraszam na herbatkę :)

72 komentarze:

  1. No coś Ty? To jest ta sama kuchnia? Niemożliwe! Teraz wygląda świetnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoja kuchnia wygląda teraz przepięknie i jest zdecydowanie bardziej w Twoim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Metamorfoza wręcz genialna! Bardzo ładnie jest teraz w Twojej kuchni. Też lubię taki styl. Gratulacje, kuchnia nie do poznania. Na pewno było dużo pracy było, ale jaki efekt no i zapewne dużo satysfakcji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyszła Wam ta przemiana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. BEZNADZIEJNA?!?! Kuchnia wyszła wspaniale!!!
    Zazdroszczę, bo ja na swoją też patrzeć nie mogę, dobrze że moje Kochanie gotuje;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuchnia wyszła przecudnie... Podziwiam wielkość Twojego talentu i kreatywności:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się te szafki po metamorfozie :-) Nie wiem czy one są drewniane, ale tak właśnie teraz wyglądają jak drewniane z przecierkami , cuudne :-)) Podziwiam za zapał i umiejętności .

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam i gratuluję metamorfozy kuchni. Bardzo udana i jak tanio :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyczna przemiana! Zdolne wasze rączki! Z ogromną przyjemnością piszę się na herbatkę w takich klimatach! :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie bym wpadła na herbatkę do twojej ślicznej kuchni:))Naprawdę super wyszło! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciec to moc, najwazniejsze,ze teraz jestes szczesliwa w swojej kuchni:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż trudno uwierzyć,że to ta sama kuchnia!!! Ślicznie jest!!!
    A na herbatkę to ja chętnie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Violetko, doskonale Cię rozumiem!
    Sama niedawno przemalowałam swoją kuchnię, i wiem jak wiele może zmienić trochę farby, kilka pędzli i pomysł :))))\Pozdrawiam serdecznie i... miłego gotowanie życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ ładnie u Was!
    Błogosławieństwa Bożego Waszej Rodzice życzę na ten Nowy Rok! :)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam taki styl!!!! cudnie !!! jestem już chora, na taką kuchnię :))))
    Dziękuję za miłą wizytę i komentarz, pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Na herbatkę przyszłam, rozgościłam się w Twojej nowej kuchni i wiesz co Ci powiem - jest pięknie !
    Aż dech zapiera, że tak mało w sumie trzeba by tak dużo zmienić i tak bardzo pozytywnie :)
    Brawo dla Waszej kreatywnej trójki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś niesamowita przepięknie to zrobiliście naprawdę jestem pełna podziwu,ja sama zrobiłam sobie komodę do kuchni i wiem ile mnie to kosztowało wysiłku tym bardziej gratuluję i zapraszam do mnie na oglądanie

    OdpowiedzUsuń
  19. super metamorfoza !! i ile przy tym zabawy :) Jeśli budżet pozwoliłby wymieniłabym jeszcze te szybki ze złotymi szprosami, a jak by nie pozwolił, to bym je wyjęła ;) Bo jakoś tak bezczelnie na pierwszy plan się próbują wepchnąć ;)

    wszystkiego dobrego w Nowym Roku. K.

    OdpowiedzUsuń
  20. Violetko,
    kuchnia prezentuje się jak z okładki czasopism! Jest teraz tak klimatycznie i z przyjemnością chce się niej coś pichcić:) Gratuluje wykonania i frajdy jakiej teraz z niej macie:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowna kuchnia ! ciepła i przytulna ..
    Chętnie wypiłabym w niej herbatkę (cały dzbanek ):)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam takie "akcje" :) samodzielnie zmieniać coś co Cię denerwuje w coś co wręcz potem zachwyca. Możesz być dumna z Waszego dzieła, kuchnia jest super :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Tyle czasu podglądałam i się zachwycałam blogiem, ale teraz muszę się odezwać piękna kuchnia :) metamorfoza jakiej nie powstydziłby się niejeden magazyn wnętrzarski - gratuluję !
    a możesz napisać coś więcej? jaka to farba i jakim sposobem malowaliście?
    pozdrawiam
    uJa

    OdpowiedzUsuń
  24. Beznadziejnie... beznadziejnie super!!!! Metamorfoza kuchni przepiękna! A jak patrze na Mimi jak bawi się wodą to przypomina mi się moje dzieciństwo i babcia która organizowała "przelewanki" ;-)bardzo Was pozdrawiam i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  25. Brawo,za pomysł i za wykonanie!Kuchnia po metamorfozie wygląda świetnie,ja się wpraszam na herbatkę! :)

    Buziaki dla dzielnej pomocnicy od Lenki.

    OdpowiedzUsuń
  26. Metamorfoza niesamowita!!! Teraz ma klimat! To dowód na to, że nie trzeba mieć wielkich pieniędzy, żeby fajnie mieszkać. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak pięknie! Dziękuję, że zaprosiłaś nas wszystkich i mogliśmy oglądać te cuda!
    Jesteście Mistrzami przeobrażeń:) A puszki po groszku to genialny pomysł!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem pod wrażeniem pracy, którą wykonaliście. Efekt fantastyczny. Teraz pewnie wszystkie imprezy bedą w kuchni a sprzątanie jej to będzie prawdziwa przyjemność :) Ciesze się że co Ciebie zajrzałam, będę zaglądać częściej.

    PS. ta tkanina w róże mnie też zauroczyła, uszyłam z niej tapicerkę ma fotel. Miałaś świetny pomysł z użyciem jej w szafkach! wygląda wspaniale.
    pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  29. piękna kuchnia ,,jest dodwodem na to,jakim tanim kosztem można ją zmienić,wystarczą chęci i pomysł:)
    jestem pod wrazeniem:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Pogratulować również mężowi,nie wiem czy mój zezwoliłby mi na takie szaleństwo:) Efekt jest o niebo lepszy!Ja się właśnie ciągle przyglądam moim szafkom w kuchni i myślę,myślę..
    A powiedz zabezpieczałaś wszystko jakimś lakierem czy nie?

    Ja się jednak ciągle obawiam co potem.Bo moje maluchy jak zobaczą jakiś pomalowany mebel to zawsze ich korci jakimś pisaczkiem potraktować,a z takiego pomalowanego ciężko zetrzeć bez uszczerbku.

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz wspaniałą kuchnię. Gratuluję pomysłu i ekspresowego wykonania. Zaskoczyłaś mnie i położyłaś na łopatki. Az trudno uwierzyć, że idzie tak zmienić pomieszczenie i w dodatku bez żadnych nakładów. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wyszło bajecznie po prostu! Gratuluję!
    P.S. Sliczna masz pracownię!

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna kuchnia, z chęcią wpadłabym na cherbatkę:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Kuchnia rewelacyjna.Mnie tez się taka marzy ale nawet nie wiem od czego miałabym zacząć.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. pięknie... pozdrawiam milunio.papa

    OdpowiedzUsuń
  36. Metamorfoza zapewne dużo pracy Was kosztowała( ja po malowaniu jednej szafki miałam dość).

    Pozytywne zmiany zawsze cieszą.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kuchnia po liftingu wygląda wspaniale !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  38. fju fju-kapitalnie zmieniłaś brzydkie kaczątko w prawdziwego łabędzia. Efekt niesamowity-jakby to było zupełnie inne pomieszczenie z innymi meblami. Materiał w różyczki śliczny,efekt końcowy zabójczy. Gratulacje dla Was wszystkich
    lucy

    OdpowiedzUsuń
  39. Niedowiary, ze to ta sama kuchnia ! Meble wyglądają rewelacyjnie, całokształt bardzo mi się podoba . Teraz jest pieknie i klimatycznie , gratuluję .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Kuchnia wyszła rewelacyjnie, napatrzeć się nie mogę :)))) Uwielbiam takie miejsca, moja własna przeobraziła się ostatnio w studio fotograficzne i przyznam, że wole tam robić zdjęcia niż w normalnym studio, a ta u Ciebie jest sprzefajna :)

    OdpowiedzUsuń
  41. o rany jak cudnie!!! szafki wyglądają zupełnie inaczej i... o wiele lepiej :) masz super męża :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Ale przemiana...i to za sprawą rybek i wiadra pełnego farby...A najlepsze z tego wszystkiego, że nieźle bawiliście się przy tych metamorfozach...A może do mnie wpadniesz - mam pokoik do remonciku...Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  43. fajna metamorfoza kuchni, kawał roboty

    OdpowiedzUsuń
  44. Z prawdziwą przyjemnością przyjmuję zaproszenie, zabieram butlę czerwonego wina i muffinki na zagrychę!!!! Bo jest co świętować.
    Zawsze wyznawałam zasadę mini-max minimum wysiłku, maximum efektu, no i proszę!!!!! Twoja kuchnia jest najlepszym tego dowodem.
    Gratulacje Kochana, cieszę się tak, jakbym to u siebie zrobiła :)))

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  45. Było - wybacz - obrzydliwie, a jest cudnie, prawdziwi z Was czarodzieje! Gratuluję i pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  46. Moim zdaniem "stara" kuchnia nie prezentowała się aż tak źle :) ale teraz jest.. obłędnie i odważnie :D
    super! :)

    dodaję do linków :D będę często wpadać :)
    zapraszam do siebie:D

    OdpowiedzUsuń
  47. Wow!!!Rewelacyjna przemiana!Gratuluję pomysłu i podziwiam:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiem ile czasu trwa malowanie półek, ile trzeba wysiłku, ale warto było, co? ;) a to tylko biała farba, a ile zmienia! :) o niebo lepiej! :)

    Dlatego do Norwegii przyjechałam z kubełkiem białego akrylu i bielę ;)

    Buziaki ogromniaste :*

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam pytanie :) Jak to zrobiliście? Efekt niesamowity :) Pomalowaliście białą farbą i co dalej?Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź:)
    Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetne przeobrażenie- efekt powalający :))

    OdpowiedzUsuń
  51. Kuchnia - marzenie! I te dodatki! Macie prawo być z siebie dumni - odwaliliście kawał niezłej roboty :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Violetko, dokonałaś cudu :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Szok, jak wiadro farby może wnętrze odmienić! Gratuluję wspaniałego efektu i podziwiam ogrom pracy!

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem pod wielkim wrażeniem tej metamorfozy kuchni:) Wygląda cudnie:) Trudno uwierzyć, ze szafki wcześniej tak wyglądały. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  55. Ach kuchnia jest rewelacyjna!Jestem pod wielkim wrażeniem.Efekt fantastyczny.
    Violetko ślicznie Ci dziękuję za ciepłe słowa pozostawione na moim blogu, tak miło na serduchu. Uściski posyłam :))

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale ten post inspirujący dla mnie. Do dowód że szarą zwyczajność można tak łatwo i efektownie zmienić!! Możesz być naprawdę dumna ze swojej kuchni, jest bardzo pięknie, cieplutko pozdrawiam. Ja mam jeszcze taki dylemat techniczny: czy to są meble drewniane czy z płyty. Wyszła przeróbka bardzo ładnie i szczerze bardzo gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  57. Violetko - kuchnia wyszła przecudowną metamorfozę - normalnie aż nie mogę uwierzyć, że to te same meble - na początku myślałam, że sztukaterie sami doklejaliście, bo teraz je pięknie widać, a poprzednio się gubiły :)

    mam jedno małe "ale" - nie pasują teraz szybki w witrynkach- trochę się gryzą te złote kreski, z różami i przecierkami i jeżeli mogę doradzić, a Ty nie boisz się zakurzenia - to proponuję zamiast szybek metalową siateczkę - mam nadzieję, że się nie obrazisz, za to moje "ale" ;)

    jeszcze raz chylę czoła i z przyjemnością wpadnę na herbatkę do tak cudnej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  58. strasznie dawno u Ciebie nie byłam i naprawdę nie wiem dlaczego, a tu tyle się działo. Kuchnia rzeczywiście nabrała stylu. Podoba mi się bardzo, choć z tymi szybkami to chyba racja, że trochę się gryzą, ale to rzecz do przemyślenia na później. Całość superowa. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  59. Potencjał tkwił w kuchni wielki, bo te dekory są przepiękne! Myślałam na początku, że je doklejałaś, a tu taka niespodzianka!
    Ta wyklejka w kwiaty jest obłędna!
    No i pracownia faktycznie prezentuje się świetnie, tak samo jak cała kuchnia :)

    OdpowiedzUsuń
  60. jak to się stało, że przegapiłam ten post? jejciuuuu...
    metamorfoza fantastyczna, jesteście niesamowici! dużo serca i dużo czułości jest w tych meblach... i radości... i szczęścia.... suuuuuper... no i ta piękna tkaninka... sam styl :)
    gratulacje dla Całej Trójki... Czarodzieje z Was!

    OdpowiedzUsuń
  61. Masz prawo być dumna i rozumiem, ze teraz kuchnia jest Waszym ulubionym miejscem.. Metamorfoza REWELACYJNA!

    OdpowiedzUsuń
  62. Twoja kuchnia jest dowodem na to, że nie trzeba wcale góry pieniędzy, żeby ładnie mieszkać. Świetny pomysł, efekt rewelacyjny:) gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  63. Wspaniała zabawa i przedni efekt. Dzieciaczki chyba bardzo lubią takie przelewanie wody:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  64. Doskonale odnowiliście tę kuchnię! I cieszę się, że jest ona sterylnie biała, tylko z przecierkami i dodatkami w innym kolorze!!! nie dziwię się, że MiMi chce w niej teraz przebywać!

    pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  65. Jestem pod wielkim wrażeniem, tego dokonania. Kuchnia wygląda przepieknie. Uwielbiam klimat, który panuje w Twoim domu. Przepieknie. Wielkie brawa za odwagę.

    OdpowiedzUsuń
  66. Kuchnia Twoja jest piekna !Wcale sie nie dziwie ,ze dzidziucha tam wlasnie sie bawi,pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  67. Fantastyczna zmiana!!! Jak to czasem niewiele trzeba... wystarczą chęci, farba, pędzeli i zaraz robi się inny świat. CUDOWNĄ masz teraz kuchnię, aż zazdraszcza ;)

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  68. Musiał być ogrom pracy, ale efekt widoczny gołym okiem :) Po prostu jest idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Super pomysł!!!! ...jestem w szoku, że tak fajnie wyszła kuchnia z płyty a nie z drewna; aż zachciało mi się u siebie przemalować;-)) ale ja mam płytę MDF, nie wiem, czy byłby taki sam efekt..ale mnie zainspirowałaś i ćwieka mi zabiłas! a te różyczki!!! no po prostu...cudne shabby chic!!!!!!!!!!! pozdrawiam całą pracowitą Rodzinkę;)))

    OdpowiedzUsuń
  70. To jest dowód na to, że praca i pomysł i kreatywność znaczą czasem dużo więcej niż nie wiadomo jakie nakłady finansowe na dany projekt :)
    Brawo dla Was zdolna, pracowita Rodzinko!
    :)

    OdpowiedzUsuń